![]() |
![]() |
|
GALERIA Kompas, Nr 1, luty 2008 Jezioro urzeka olsztyniaków naturalnym charakterem swego otoczenia. Choć oddalone jest zaledwie o parę kroków od serca miasta, uniknęło drapieżnych szponów urbanizacji - jego otoczeniem są lasy, zieleńce i osiedle domków jednorodzinnych. I właśnie takim naturalnym zbiornikiem Jezioro Długie było przez całe wieki sąsiedztwa z rozrastającym się Olsztynem. Dopiero pod koniec XIX w. w jego otoczeniu pojawiły się koszary wojskowe a pierwsze nad jego brzegami osiedle powstało w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Problemy pojawiły się dopiero po drugiej wojnie światowej. Zapadła decyzja o zbudowaniu awaryjnego przelewu ścieków wprost do jeziora, i tak, od lat pięćdziesiątych, rozpoczęło się zabijanie tego wdzięcznego jeziorka. Życie w jeziorze praktycznie zamarło - przetrwać potrafiły tylko organizmy radzące sobie w środowisku pozbawionym tlenu a o wędkowaniu można było tylko pomarzyć. Jezioro Długie stało się znane... jako jedno z najbardziej zanieczyszczonych jezior w Polsce. Chemicy mogli urządzać sobie wycieczki, by przekonać się jakie ciekawe związki potrafią wydzielać się w toni jeziora... Taki zbiornik w centrum miasta to naprawdę wstydliwy problem. Trzeba było jakoś ratować sytuację. Pierwsze próby przywrócenia jeziora do życia podjęto w latach osiemdziesiątych. Zdecydowano, że zanieczyszczona woda w Jeziorze Długim zostanie wymieniona na wodę z jeziora Krzywego. Niestety odpływ wody z Długiego nigdy nie działał jak należy a dopływające z Krzywego wody podniosły poziom Długiego. Pod wodą znalazł się most spinający brzegi jeziora i okoliczne alejki. Do dziś można oglądać pozostałości po tym przedsięwzięciu - instalacje lewara, który miał odprowadzać wody jeziora z północnej zatoki. Kolejne działania zaplanowali naukowcy z obecnej Katedry Inżynierii Ochrony Środowiska UWM. W 1986 rozpoczęto dziesięcioletni okres pompowania powietrza w wody jeziora. Ostatnim etapem jego reanimacji (lata 2000 - 2003) było wprowadzenie do wody środków chemicznych, które eliminowały z niej pierwiastki niezbędne do rozwoju glonów. Jaki skutek przyniosły dwudziestoletnie próby przywrócenia jeziora mieszkańcom i przyrodzie? Przekonują się o tym codziennie spacerujący nad jeziorem olsztyniacy. W wielu miesiącach woda jest przezroczysta a latem spotkamy nawet kąpiących się ludzi. Na brzegach rozwinęła się roślinność, pojawiły się liczne ryby i bezkręgowce. Do jeziora wróciło życie, jednak, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka, jest to życie pod wieloma względami nietypowe i zaskakujące. . Przywrócone jezioro to w zasadzie "bezludna wyspa", którą dopiero odkrywają na nowo wodne zwierzęta i rośliny. To dlatego na przykład w Długim żyją między innymi bezkręgowce typowe dla... strumieni. Na brzegach natomiast licznie zieleni się tatarak.
Nie będziemy mieli też żadnych problemów z wypatrzeniem wodnego ptactwa. Najliczniejsze są oczywiście krzyżówki i łabędzie, które chętnie wychodzą na spotkanie karmiących je ludzi. Uważny obserwator dostrzeże jednak wśród nich także inne gatunki kaczek a platformy na środku jeziora to miejsce pewnej obserwacji kormoranów. W obserwacjach przyrody pomogą rozmieszczone wzdłuż alejek tablice i choć umieszczone na nich informacje nie zawsze pasują do Jeziora Długiego, to z pewnością można je wykorzystać do wspólnych rodzinnych poszukiwań wodnych organizmów. Lech Pietrzak
Więcej czytaj w magazynie Kompas (nr1)
Prawa autorskie i zasady wykorzystania artykułów
| ||||||||||